Florystyka

Wkrótce początek roku szkolnego.

Rekrutacja do grupy mistrzowskiej MFIV jest w toku…zostały dwa wolne miejsca…  Natomiast grupa florystów FIV  jest już kompletna. Jednakże z uwagi na duże zainteresowanie nauką w grupie florystów rozpoczęliśmy nabór do grupy FV,  która rozpoczęłaby zajęcia w maju tego roku.   Cieszymy się z rozpoczynającego się wkrótce roku szkolnego… To nie tylko dla uczniów, ale i dla nas, nauczycieli  ekscytujące wydarzenie. akademia_owocowe_1

Świąteczne Show Florystyczne – Kwiatowe Kolędowanie

Bronisze………..Rynek Hurtowy……….florystyka……………..                      

Monika Łątka………..Tomasz Max Kuczyński….. 28 listopada

Absolwenci naszej Akademii na scenie, absolwenci asystentami, wystawa szkolna, czuwam nad wizerunkiem artystycznym pokazu, Akademia bierze czynny udział w tym wydarzeniu.

zaproszenie Show Florystyczne- VIP

Będzie nastrojowo, będzie śpiewanie, będzie cudnie…. Zaaaaapraaaaaszaaaam serdecznie   :-D           Mariola

Twórca, czy odtwórca?….czyli o kopiowaniu słów kilka…

w przygotowaniu…

Wspominam tych, którzy odeszli…
1, 2 listopada….Święto Nieobecnych…  W te dni rozmyślam o tych, którzy są w moim sercu… Obok moich najbliższych wspominam wielkie florystki, które miały duży wpływ na florystykę w Polsce:

Jadzia Brzozowska – doskonała florystka, wieloletni instruktor florystyki, autorka pokazów i wystaw, wydawca katalogów florystycznych, właścicielka podwarszawskiej kwiaciarni. Jadziunia…nie było dla niej rzeczy niemożliwych, człowiek wielkiego serca i duszy, przedsiębiorcza i odważna… Jadziu, brak Ciebie tu.

Magda Edlhauser – właścicielka kwiaciarni w Łodzi, wspaniała florystka, wielki, odważny człowiek,  międzynarodowy sędzia sztuki florystycznej, autorka wystaw i pokazów, kontrowersyjna, budziła skrajne emocje…  Odeszła po ciężkiej i krótkiej chorobie.

Agnieszka Sokołowska – wieloletnie redaktor naczelna „Bukietów”, pierwszego i najważniejszego magazynu florystycznego w Polsce. Orędowniczka, propagatorka florystyki i kreator trendów. Wielki autorytet, wielka postać w polskiej florystyce. Przedsiębiorcza i uparta w dążeniu do celu… A ten był jeden i podstawowy…Florystyka!

 

Po powrocie z Brukseli…

Nowy projekt FLORINTU „JudgCert International”.

W dniach  11-14 października w Brukseli odbyło się szkoleniowe spotkanie Florintu z sędziami, w którym miałam przyjemność uczestniczyć. Było to szkolenie połączone z egzaminem, do którego stanęło 6 kandydatów, sędziów z dyplomami wydanymi przez Florint przed laty. .Całemu procesowi przypatrywało się 10 innych sędziów z 5 krajów europejskich (tzw Obserwatorów), którzy zostaną przeegzaminowani  w następnej kolejności.  

DSC_1366

 Florint wprowadza w życie nowy projekt dotyczący programu sędziowskiego i poprawy systemu powoływania sędziów. Ma on na celu odnowienie starych dyplomów sędziowskich i w efekcie końcowym  poprawę jakości oceny przez sędziów. Tym razem rozgraniczać się będzie uprawnienia do oceny egzaminów w placówkach edukacyjnych, a oddzielne  uprawnienia trzeba zdobyć, by oceniać wyniki  na konkursach florystycznych. By obiektywnie zweryfikować kwalifikacje zdających Florint powołał komisję, w skład której wchodzą Marianne Wieler (dyrektor Państwowej Szkoły w sztuce florystycznej z Weihenstephan w Niemczech i vice prezydent Flornet), Jan Van Doesburg  (  wykładowca florystyki na HAS Uniwersytet Nauk Stosowanych i STOAS) , Erik Van Heijst (wykładowca w dziedzinie sztuki florytycznej na STOAS)., Harrie Mejer (manager międzynarodowego programu Groene Welle, i prezydent FLORNET) i Jørn Inge Lossvelt (wykładowca w kilku szkołach sztuki florystycznej w Skandynawii) .

Tym razem do egzaminu podeszło 6 kandydatów. Egzamin na krajowego asesora i sędziego zdali wszyscy, natomiast uprawnienia do sędziowania konkursów międzynarodowych dostało czworo z kandydatów.

Florint ma zamiar wprowadzić ten program również w Polsce, co leży oczywiście bardzo w naszym branżowym interesie.

DSC_1436


                                                    

Rekrutacja na nowy rok szkolny.

Zapisy do nowych grup są w toku. Grupa Florystów jest już prawie pełna. Zostały ostatnie miejsca.  Ruszamy w styczniu.

DSC_5166

Grupa Mistrzowska MFIV – 13 stycznia

Grupa Florystów FIV -  27 stycznia

Egzaminy obu grup zaplanowane są na lato 2015

nowa_reklama3.qxp

Omawiamy EGZAMINY W AKADEMII.

Takie mam zaległości w pisaniu, że głowa mała…  Mamy mnóstwo wydarzeń wielkich i mniejszych za sobą….Jest o czym pisać.

Na początek egzaminy…

Już minęło od egzaminów trochę czasu, ale wciąż są świeże i budzą dużo emocji. Trwały dwa dni, pierwszy czwartek i piątek października. Przygotowania za to wiele wiele miesięcy. Właściwie prawie od początku roku uczniowie o nie wypytywali. Był to temat rozmów zakulisowych (i nie tylko ) nr jeden. Jest to dowód na to, jak wielką wagę do tego przykładamy. Egzaminy to wielkie wydarzenie i wielkie święto, to zwieńczenie roku nauki, ale i możliwość puszczenia wodzy fantazji, możliwość wykonania czegoś, co siedzi gdzieś w człowieku i spokoju nie daje. Na co dzień nie wykonujemy takich prac, bo to klient nam narzuca swoją wolę, jesteśmy ograniczani czasem, funduszami… A tu….? Hulaj dusza… Spełnienie intelektualne, spełnienie twórcze, spełnienie marzeń o sztuce i pierwsza poważna do niej przymiarka.  Uda się? Ocenimy sami siebie, oceni nauczyciel, koledzy, oceni zaproszona na egzamin profesjonalna komisja…   I w końcu oceni publiczność, czyli goście… To spełnienie twórcze, ale i wyzwanie, wystawić się na taką ocenę…

Faktyczne przygotowania do egzaminów rozpoczęliśmy w maju….najpierw były rozmowy. Jakoś musieliśmy się ukierunkować. Po wstępnych rozmowach, dyskusjach i mojej akceptacji  pierwszych pomysłów uczniowie przystąpili  do szkicowania. Do wakacji prawie wszyscy mieli jakieś wstępne rysunki i szkice prawie wszystkich prac. Wykonanie rysunku zmusza ucznia do głębszej analizy, do przemyślenia pomysłu.  Przedstawione rysunki ponownie razem analizowaliśmy i wyłapywaliśmy ewentualne błędy i czyhające na nas pułapki techniczne.  Na rysunku też widać dobrze kształty, proporcje. Bezkarnie można mazać, zmieniać, wyciągać, pogrubiać i przerabiać… Opracowujemy konstrukcje, wpisujemy w nią nasze kwiaty. Próbujemy sobie to wyobrazić i poczuć klimat, oddziaływanie dzieła na nasze zmysły.  I dopiero jeśli intuicja nam (uczeń i ja)podpowiada, że tak… jesteśmy zadowoleni z naszego projektu, wtedy dopiero uznajemy go za docelowy…co nie znaczy, że zmiany nie są możliwe. Absolutnie, zmiany do końca są dopuszczalne… Szczególnie jeśli wynikają z wyjątkowych trudności technicznych, braków rynkowych lub innych ważkich problemów. I tak, mając dopracowany projekt uczniowie przystąpili do jego realizacji…Na ogół w wakacje produkowały się konstrukcje, były wykonywane próby struktur i ćwiczenia z materiałem. Konsultacje ze mną trwały cały czas. Uczniowie mogli dzwonić, mailować, przysyłać zdjęcia i przyjeżdżać do szkoły, by pokazać fragment, lub całe swoje dzieło.  Nad efektami egzaminów pracowaliśmy mozolnie przez kilka miesięcy. Po ostatnich wrześniowych zajęciach pomału przyjeżdżały prace do szkoły. Tu trwały ostatnie ćwiczenia z roślinami, podejmowane były ostatnie decyzje, trwały ostatnie konsultacje.   Mnóstwo było przy tym emocji…….    :-)

DSC_0386DSC_0232

Przygotowania, przygotowania, przygotowania…jak na prawdziwych twórców przystało. Bo najważniejsze to zrobić dobrą pracę, zgodną z zasadami kompozycji, spójną pod każdym względem, czyli po prostu harmonia w każdym calu. A do tego wspaniale, gdy dzieło w pełni zadowolić twórcę. Tego chcemy i to jest dla nas najważniejsze. Od poniedziałku przedegzaminacyjnego uczniowie rozpoczęli walkę o towar (czyli rośliny), my (czyli ja i Marta) ostatnie przygotowania organizacyjne, by egzaminowi nadać odpowiednią oprawę. W środku tygodnia przybyli już sędziowie i goście zagraniczni. Przybył również reporter z Bloomster, duńskiego magazynu poświęconego florystyce.  I wszystko szło wspaniale i wydawało się, że będzie to najwspanialsze wydarzenie, wielkie święto, uroczyste zwieńczenie rocznego trudu….i nic nam nie przeszkodzi w realizacji naszych zamierzeń, naszego dążenia do celu,  naszej radości i ekscytacji…..tymczasem…. pogoda spłatała nam figla…wielkiego figla… Do dnia dzisiejszego dni egzaminu były najzimniejszymi dniami. W nocy temperatura spadała do minus 4 stopni. W takich warunkach trudno jest kwiaty transportować, trudno się przygotowywać, trudno myśleć…idylla się skończyła. W hali w której zdawaliśmy egzamin panowała temperatura delikatnie mówiąc baaardzo niesprzyjająca. Pomarzły egzotyki, marzły dłonie, ruchy były spowolnione. To bardzo utrudniło nam zadanie, ale nie uniemożliwiło… Wszyscy zdali, nikt nie był zagrożony, egzamin miał poziom rewelacyjny. Goście zagraniczni, sedziowe nie mogli wyjść z podziwu… „Poziom europejski”,  „Startujcie w konkursach europejskich”…mówili… To bardzo miłe, to satysfakcja i duma. To dodaje skrzydeł i chce się pracować, rozwijać, myśleć jak udoskonalić i urozmaicić proces edukacyjny, co jeszcze więcej mogę zrobić, by uczniowie skorzystali…. Pojawiają się nowe pomysły, nowe projekty, nowe wyzwania… By osiągnąć kolejny sukces, trzeba je wcielić w życie …

Na egzaminie na tytuł mistrza florystyki 2013 uczniowie (11 osób)  wykonali -                                                           1. Instalacja „Perpetum mobile” (180 minut)                                                                                                                               2. Kompozycja w surrealistycznym naczyniu (120 minut)                                                                                                   3. Bukiet wiązany w ręku „Dla Amy Winehouse”                                                                                                                                                                                                 4. Dekoracja panny młodej (90 minut)                                                                                                                                          5. Praca „Niespodzianka”  (60 minut + 15 minut na przygotowania)

Na egzaminie na tytuł florysty 2013 uczniowie (12 osób) wykonali –                                                                                  1. Praca dowolna (150 minut)                                                                                                                                                                2. Wieniec (120 minut)                                                                                                                                                                             3. Bukiet ślubny (60 minut)                                                                                                                                                                    4. Bukiet wiązany w ręku (30 minut)

Wszyscy, zarówno nauczyciele jak i uczniowie osiągnęliśmy pełen sukces.

Gratulacje dla naszych uczniów.

Zwycięstwo w konkursie, pierwsze sukcesy w grupie florystów…

Kasia Witek – uczennica grupy FIII zajęła pierwsze miejsce w krakowskim konkursie na wianek. Nad Wisłą floryści i amatorzy wykonywali wianki, które później popłynęły z prądem Wisły ….. Brawo Kasiu. Wielkie gratulacje. :-) 1014270_612101485490484_2052418694_n

Dorotka Kozieł także uczennica grupy florystów  FIII zajęła pierwsze miejsce na bukiet.  Podczas  Łódzkiej imprezy „Kwiaty Polskie”, która miała miejsce w czerwcu w Galerii Łódzkiej odbył się konkurs florystyczny, w którym wzięło udział wielu łódzkich florystów.  Naszą Dorotkę jako zwyciężczynię wyłoniło profesjonalne, branżowe jury. Gratulujemy Dorotko.

 

Wiązanka ślubna kameliowa

Wiązanka ślubna kameliowa

(w kwietniu na celowniku grupy mistrzowskiej)

Pierwotnie nazywana glamelią,  powstała z połączenia nazw Gladiolus i Camellia. Prototyp tej  wywodzącej się z Anglii wiązanki ślubnej wykonany został z płatków mieczyka (Gladiolus),   a wzorowana była na kwiecie kamelii (Camellia japonica).

To jedno z trudniejszych zadań dla florysty. Jej piękno, a zarazem powaga i dostojność jest powodem, dla którego wybierana jest przez pewne siebie, świadome swej wartości, dojrzałe emocjonalnie kobiety. O tej wiązance mawia się, że to „Rolls Royce” ślubnych bukietów. Wymaga tego, by nadać jej klasyczny kształt, bo to nie miejsce na popisy i eksperymenty. Ta klasyka klasyki dotyczy zarówno formy, jak  i wykończenia, które powinno podkreślać i jedynie uzupełniać jej piękno, nigdy przyćmić, dlatego jej brzeg i spód pozostawia się często nie wykończony, a właściwie wykończony płatkami, tak że stanowi jednolitą i jednokolorową, spójna bryłę.  Pożądane kształty, to delikatnie wysklepiona kopuła, prawie płaski „talerz”, lub kula.  

IMG_9520

Do jej wykonania idealne są płatki róż, mieczyków i lilii.

 Trudniej wykonać ją z Hippeastrum, Zantedeschii  i Eustomy.  Zauważyć można, że wszystkie te kwiaty są dość trwałe, a zatem wiązanka ślubna wykonana z płatków wymienionych rodzajów kwiatów z powodzeniem wytrzyma ceremonię ślubną. Musimy jedynie ściśle przestrzegać reguł techniki i postarać się o wyjątkową precyzję, a oszałamiający efekt będzie murowany.DSC_5386 IMG_8065Przygotowania, tak powstaje ta wspaniała wiązanka…

Techniki

Ta elegancka  wiązanka ślubna może zostać wykonana jedną z trzech technik; po pierwsze -na drucikach, płatki nawija sie na druty, biorąc po dwa. Do każdej pary płatków potrzebne są dwa cienkie, proste druciki. Płatki należy wyselekcjonować wg wielkości. Najpierw używamy mniejszych, potem coraz większych…
Przebija się je z jednej strony jednym, a z drugiej drugim drutem, łącząc, skręcając je ze sobą. Gdy mamy już kilkadziesiąt tak nawiniętych par płatków można rozpocząć układanie ich  na róży.  Do tego celu należy wybrać z pęczka tą najpiękniejszą, najbardziej regularną. Ta technika jest bardzo trudna, raczej nie dla początkujących florystów. Druga możliwa do zastosowania technika to technika szpilkowania. Należy przygotować szpilki florystyczne (drucik wygięty w haczyk dł. ok 2,5 cm) . Dokonujemy selekcji płatków pod względem wielkości. Na punkt centralny wybieramy jedną idealną w budowie różę, mocujemy po dwa płatki wbijając szpilkę w pąk róży.  Kolejne dwa płatki przyszpilimy 1,0 – 1,5 dalej…i tak przesuwamy się wokół pąka aż powstanie kamelia zadowalających nas rozmiarów.  Na zewnątrz wiązankę wykańczamy wg uznania, może to być szereg liści, wianek z pędów, lub czyste wykończenie z płatków róży. Trzecią techniką jest technika klejenia. Do tego celu używamy kleju do żywych roślin. Na centrum bukietu ślubnego wybieramy najpiękniejszą z róż i stopniowo przyklejamy do niej  płatki. Płatki muszą być wyselekcjonowane, odrzucamy zniszczone, niekształtne i te zbyt małe…  Kleić można do róży bazowej, a można też wykonać podkład z tektury i pianki, to bardzo ułatwi pracę… Życzę miłych ćwiczeń.

 

Czy florystyka to sztuka?

 

Sztuka jest to odtwarzanie rzeczywistości, bądź kształtowanie form, bądź wyrażanie uczuć, o ile owo odtwarzanie, kształtowanie, lub wyrażanie jest zdolne zachwycać, bądź wzruszać, bądź wstrząsać. „ Wł. Tatarkiewicz. „Dzieje sześciu pojęć” PWN Warszawa 1975

Sztuki plastyczne stosowane od XIX wieku to określenie dziedzin twórczości artystycznej percypowanych wzrokowo. Obejmują rysunek, malarstwo, rzeźbę, grafikę i rzemiosła artystyczne. Po raz pierwszy tę grupę sztuk wyodrębniono w XVI wieku. Wówczas też awansowały one z grupy rzemiosł do tzw sztuk wyzwolonych, gdzie znalazły się obok poezji i muzyki, wraz z którymi od XVIII wieku noszą miano sztuk pięknych…

A gdzie ma swoje miejsce florystyka?

Rzemiosło artystyczne, sztuka użytkowa, sztuka zdobnicza, dziedzina sztuk plastycznych obejmująca wytwarzanie przedmiotów użytkowych i dekoracyjnych o wysokich walorach estetycznych. Nie każde rzemiosło jednak ma znamiona sztuki artystycznej.  Do głównych gałęzi rzemiosła artystycznego należą: złotnictwo, jubilerstwo, kowalstwo artystyczne, konwisarstwo, ludwisarstwo, meblarstwo, introligatorstwo, pasamonictwo, hafciarstwo, koronkarstwo, tkactwo, ceramika, szkło artystyczne.   Z samej nazwy dziedziny wynika, że efekty jej prac,  to przedmioty wykonane w warsztatach rzemieślniczych.   Nie o każdym przedmiocie  można powiedzieć, że ma znamiona  artystyczne, bo to  tylko definicja…

Jednak, ogólnie rzecz biorąc, wydawałoby się, że florystyka pasuje właśnie tutaj…. Rzemiosło artystyczne…

A rzemiosło artystyczne należy do grupy sztuk plastycznych…. A wiec?   :-)

 

 

Starsze posty →
← nowych postów 0